= 75,50 zł
Do czasów panowania dynastii Ming (1368-1644 n.e.) w Chinach produkowano wyłącznie zieloną herbatę. Problem przechowywania herbaty przez dłuższy czas pojawił się gdy zaczęto transportować herbatę z Chin do Europy.
Producenci herbaty z czasem odkryli, że można zakonserwować liście poddając je fermentacji na wolnym powietrzu. Po zmianie zabarwienia liści na kolor ciemnobrązowy zatrzymywano ten proces metodą opiekania czy opalania.
Około roku 800 n.e. nasiona rośliny herbacianej zostały przewiezione z Chin do Japonii.
Japończycy używali początkowo herbaty cegiełkowej, a następnie zaczęli stosować herbatę w proszku. Ówczesny cesarz Saga tak zasmakował się w napoju herbacianym, że zarządził uprawę herbaty w pięciu prowincjach wokół stolicy. Z czasem picie herbaty stało się oczyszczającym przeżyciem duchowym i do dnia dzisiejszego Cha-no-yu, czyli Ceremonia Picia Herbaty, jest kultywowana ze wszystkimi ścisłymi regułami i zasadami.
" Picie herbaty stało się źródłem kultu czystości, wyrafinowania, czynnością uświęconą, w czasie której gospodarz i gość wspólnie tworzą z tego, co doczesne, najwyższe piękno".
Okakura Kakuzo
Jeśli chodzi o Europę, trudno określić kto jako pierwszy przywiózł herbatę na ten kontynent. Przypisują sobie to zarówno Portugalczycy jak i Holendrzy. Na początku XVII w. oba te kraje prowadziły handel na Morzu Chińskim.
Uważa się, że do Portugalii zwyczaj picia herbaty sprowadzili jezuici, którzy podróżowali okrętami po świecie.
W Holandii herbata, sprzedawana w sklepach kolonialnych szybko zyskała popularność.
We Francji znalazła uznanie w tzw. wyższych sferach, jednak kiedy tę nowość stulecia wyczerpano i nie było świeżych dostaw, wrócono do tradycyjnego napoju, czyli do mocno prażonej kawy.
Herbata dotarła wkrótce także do Niemiec, gdzie pojawiła się jako lekarstwo pochodzące z Chin. Jednak podobnie jak we Francji, po pierwszym zachwycie, zignorowano nowy napój
i powrócono do starego, ulubionego piwa.
Rosjanie zasmakowali się w "dymnych", czarnych herbatach dopiero po podpisaniu traktatu z Chinami (1727r.). Zaczęto prowadzić handel wymienny. Herbatę transportowano długimi miesiącami na grzbietach wielbłądów w skrzyniach, a wymieniano ją na futra. Transport ten zwany był Rosyjską Karawaną.
W tym czasie korzystano także z transportu morskiego, wielkimi żaglowcami zwanymi kliperami, które przystosowane były do przewozu delikatnych produktów. Jednak herbata dostarczana przez karawany była uważana za znacznie lepszą, ponieważ w czasie transportu morskiego aromat wietrzał, a listki stawały sie luźniej zwinięte i w następstwie łamały się.
Z czasem zaczęto do transportu wykorzystywać kolej transsyberyjską i herbaciane karawany przeszły do historii.
Najwiekszą popularność herbata osiągnęła w Wielkiej Brytanii. Niemałą rolę w tym miała portugalska księżniczka Katarzyna Braganza, żona Karola II. Jej zamiłowanie do herbaty przywiezione z rodzinnego kraju szybko zaowocowało licznymi spotkaniami przy herbacie, najczęściej w towarzystwie kobiet. Panowie natomiast raczyli sie herbatą restauracjach, które skupiały różnego rodzaju koła inteligenckie, np. poetów czy maklerów giełdowych.
W Anglii zapanowała moda na tzw. popołudniową herbatkę. Około godziny 17 podawano herbatę do słodkich ciasteczek i delektowano się nią w gronie znajomych i rodziny, wkrótce stało się to tradycją.
Na początek XX wieku przypada ogromny rozkwit herbaciarni. Pojawiły się tzw. wieczorki taneczne, podczas których raczono się wyborną herbatą.
Do Polski herbata trafiła drogą zachodnią z Anglii w drugiej połowie XVII. Pito ją wówczas na dworach magnackich ze względu na jej wysoką cenę. Zwyczaj picia herbaty upowszechnił się dopiero w XIX wieku i jest to po części związane ze spopularyzowaniem jej spożywania przez żołnierzy rosyjskich.
Przyzwyczajeni oni byli do picia herbaty po każdym posiłku.
Upowszechnienie tego zwyczaju było również wynikiem spadku cen herbaty, a także pojawieniem się urządzenia do parzenia herbaty zwanego samowarem, który prawdopodobnie wymyślono za czasów carycy Elżbiety. Stał się on niezbędny w życiu codziennym Rosjan i wrósł w ich tradycję. Niestety, pomimo iż wzbudził on niemałą sensację wśród polskich wielbicieli herbaty, nie przyjął się na stałe.
Znaczne zwiększenie popytu na herbatę w Polsce miało miejsce w latach osiemdziesiątych XX wieku.W 1980 roku dostawy herbaty na rynek polski wynosiły 24,5 tys. Ton, natomiast już w 1989 roku wzrosły o prawie 53 %.
Statystyczny mieszkaniec naszego kraju spożywa ponad 1000g suchej herbaty rocznie.
Obecnie herbata należy do najpopularniejszych napojów na świecie, ustępując pierwszeństwa jedynie wodzie.